Największy sukces biznesowy osiągnęłam w branży, z którą wcześniej nie miałam nic wspólnego.
- Katarzyna Paluchiewicz

- 22 cze
- 2 minut(y) czytania
Czy ten sukces był do przewidzenia ?
Czy miałam plan zanim podpisałam umowę najmu ?
Kilka lat temu przejęliśmy lokal działający jako typowe holenderskie brown café.
Miał swoich stałych gości.
Miał swoją historię. Wieloletnią. Dłuższą niż ja wtedy żyłam.
Miał też jeden problem.
Nie rozwijał się.
I nie było na ten rozwój dużych perspektyw.
Ja jednak jestem typem wojownika i stratega, więc nie mogłam zostawić nic losowi.
Pierwszy miesiąc miejsce funkcjonowało po "staremu".
Chciałam sprawdzić, czy jest szansa na utrzymanie tego w stanie, w jakim to miejsce zastaliśmy.

Po miesiącu spojrzałam na liczby i powiedziałam:
„Albo coś zmieniamy, albo nie ma sensu dalej tego prowadzić.”

_edited_edited.png)
Komentarze