top of page

Największy sukces biznesowy osiągnęłam w branży, z którą wcześniej nie miałam nic wspólnego. 


Czy ten sukces był do przewidzenia ? 
Czy miałam plan zanim podpisałam umowę najmu ? 

Kilka lat temu przejęliśmy lokal działający jako typowe holenderskie brown café.
Miał swoich stałych gości.
Miał swoją historię. Wieloletnią. Dłuższą niż ja wtedy żyłam.
Miał też jeden problem.

Nie rozwijał się. 
I nie było na ten rozwój dużych perspektyw. 

Ja jednak jestem typem wojownika i stratega, więc nie mogłam zostawić nic losowi.
Pierwszy miesiąc miejsce funkcjonowało po "staremu". 
Chciałam sprawdzić, czy jest szansa na utrzymanie tego w stanie, w jakim to miejsce zastaliśmy. 

Po miesiącu spojrzałam na liczby i powiedziałam:
„Albo coś zmieniamy, albo nie ma sensu dalej tego prowadzić.”
Nie miałam doświadczenia w gastronomii.

Miałam za to doświadczenie w obserwowaniu ludzi, budowaniu relacji i dostrzeganiu potencjału tam, gdzie inni widzieli ograniczenia.

Zmieniliśmy wystrój. 
Zmieniliśmy komunikację.
Zmieniliśmy cały branding. 
Zaczęliśmy organizować wydarzenia.
Krok po kroku stworzyliśmy miejsce, do którego ludzie przyjeżdżali z innych miast. Czasem bardzo odległych. 
A na nasze śluby czy komunie to goście nawet z Polski przylatywali. 
Największe wydarzenia przyciągały setki uczestników. 

Miejsce zaczęło żyć. I to pełnią życia. 

Pracy coraz więcej, coraz więcej rąk na pokładzie. 
Zmęczenie, ale i też ogromne szczęście. 

Ta historia nauczyła mnie czegoś, co wykorzystuję do dziś.
W większości firm problemem nie jest produkt.
Problemem jest brak odpowiedzi na pytanie:
Dlaczego klienci mieliby wracać?
Jaki dajesz im powód by do Ciebie wrócili ? 
By ten klient wybrał właśnie Ciebie ? 

Biznes rozwija się wtedy, gdy budujesz nie tylko ofertę.
Budujesz doświadczenie.
Budujesz społeczność.
Budujesz zaufanie.

I właśnie dlatego dziś tak dużo mówię o marce, komunikacji i strategii.
Bo często największy potencjał jest już w firmie.
Trzeba tylko nauczyć się go dostrzegać. 

I mieć odwagę, by coś zmienić.

Komentarze


bottom of page